środa, 25 lutego 2015

Szkoła makijażu z NYX & Douglas

Hej!
Dzisiaj zapraszam na fotorelację ze spotkania, które mnie mile zaskoczyło.
Z miesiąc temu znalazłam na swojej skrzynce e-mailowej zaproszenie z Douglas na warsztaty makijażowe z marką NYX. 
Ucieszyłam się niezmiernie, tym bardziej, że do tej pory była to marka słabo mi znana.

Jako że musiałam dojechać do Lubina, a nie lubię się spóźniać, ostatecznie byłam sporo przed czasem.

Zostałam miło przyjęta i od razu zaproponowano mi picie i poczęstunek, a przy okazji mogłam chwilę porozmawiać z naszym Guru wieczoru, wizażystką NYX - Anetą.

Spotkanie było bardzo kameralne - 4 osoby (były dwa spotkania - w czwartek i w piątek).
Miłym zaskoczeniem była obecność innych blogerek, które poznałam na wcześniejszym spotkaniu w sierpniu, a następnie w listopadzie :-)

Po przydługim wstępie zapraszam na fotorelację :-)


Jeszcze pusto, ale zaraz się zacznie :-)


Uśmiechnięta Marzena:


Dziewczyny przy pracy :-)


Arsenał wizażystki:


Moi ulubieńcy


Sine oko Marzeny :-P


Takie cukierasy to ja poproszę codziennie



Tyle dobroci, co tu wybrać?


Też taki poproszę :-D


A tu moje dziwne miny przy konturowaniu twarzy:


Wiecznie uśmiechnięta Aneta:


Pełne skupienie


Był też czas na zabawę i strojenie min:



Każda z nas dostała pamiątkowe zdjęcia :-)


I na pożegnanie, żeby nam nie było smutno, że to już koniec upominek od firmy:




Efekt końcowy wyglądał tak:


Wieczór miną stanowczo zbyt szybko, ale mam nadzieję, ze nie było to ostatnie spotkanie...
Cieszę, się, bo nauczyłam się nowej techniki makijażowej, a makijaż ze zdjęcia powyżej wprowadziłam na co dzień.
Koleżanki w pracy od razu zauważyły lekkość i świeżość nowego makijażu :-)

Dziękuję Douglas w Lubin Arena i marce NYX za zaproszenie i możliwość uczestnictwa w spotkaniu.

poniedziałek, 23 lutego 2015

Operacje plastyczne - wybawienie, czy zło konieczne?

Hej!
Dzisiaj chciałabym poruszyć temat niecodzienny na moim blogu.
Często słyszymy, że któraś tam celebrytka powiększyła sobie piersi...
Hmm...
Rzadko się jednak mówi o zabiegach zmniejszenia piersi i o problemach związanych ze zbyt dużym biustem.

Ja mam ten drugi problem. Zastanawiam się nad zmniejszeniem piersi
Rozumiem operacje plastyczne, które mają na celu korekcję biustu - każda z nas chciałaby mieć idealny, ale co jeżeli nasze piersi sprawiają nam problemy - nie tylko estetyczne, ale również zdrowotne?!

Moim zdaniem wtedy zabieg korekcji jest jak najbardziej wskazany, podobnie twierdzi NFZ, ponieważ refunduje niektóre zabiegi związane z powiększeniem lub zmniejszeniem piersi. Który zabieg się kwalifikuje do refundacji musi ocenić chirurg plastyk po konsultacji, np. z ortopedą czy psychiatrą - wiele różnych czynników ma wpływ na ocenę.

Ja chciałabym mieć mniejszy biust. Serio!
W chwili obecnej kupuję biustonosze w rozmiarze 75 F, o ile udaje mi się taki znaleźć...
A znalezienie biustonosza w moim rozmiarze jeszcze do niedawna graniczyło z cudem :-(
Chociaż teraz, też nie jest kolorowo, a biustonosze w rozmiarze 75 F powoli stają się zbyt płytkie (obwód nadal się zgadza)

Wszystkie ładne, seksowne biustonosze kończą się na rozmiarze 75 D, ba nawet teraz jeszcze mało gdzie uda się dostać biustonosz o większej miseczce, oczywiście przy moim obwodzie.

Do tego dochodzą problemy z kręgosłupem, utrzymaniem prostej postawy.
Mam takie dni, że garbię się, bo od ciężaru biustu bolą mnie plecy :-(

Nie pamiętam, kiedy leżałam wygodnie na brzuchu, kiedy miałam wygodny i seksowny biustonosz - chyba jeszcze w takim wieku, że nie potrafiłam tego docenić.

Niestety nie dla mnie chodzenie bez biustonosza, a bieganie to już katorga.

Ostatnio byłam na zakupach, przeceny w pełni, ale co z tego? Uwielbiam dopasowane sukienki, niestety tam gdzie się mieści biust, to w talii zmieściłabym jeszcze brzuszek ciążowy, a z kolei przy dopasowanym dole i talii nie mieściła mi się góra :-( Musiałam obejść się smakiem...

Nadmiernie rozwinięte piersi są problemem, mówcie co chcecie. U mnie w rodzinie jest to problem od pokoleń i jestem przerażana, ponieważ po ciążach problem narasta.

Swego czasu dużo czytałam na temat operacji zmniejszenia biustu, jednak do tej pory się nie zdecydowałam i nie wiem czy ostatecznie to zrobię...

U mnie nadmiernie rozwinięty biust powoduje różnego rodzaju bóle, same piersi również są nadwrażliwe, są dni, takie jak dzisiaj, kiedy po 30 minutach musiałam zdjąć biustonosz (już lekko przyciasny), bo powodował u mnie ból :-(

Niestety zabieg zmniejszenia piersi jest bardziej skomplikowany od zabiegu powiększenia biustu i rodzi ryzyko zmniejszeniu, a nawet utraty czucia w gruczole piersiowym. Po zabiegu zostają duże blizny 2x15 cm...
Jest to również zabieg bolesny, a ja mam małą tolerancję na ból, tym bardziej, że mimo młodego wieku już kilka operacji przeszłam. Mam też blizny, których przez długi czas nie potrafiłam zaakceptować.

Wiem, że z jednej strony życie i odczuwanie negatywnych skutków zbyt dużego biustu jest mało komfortowe, jednak strach przed operacjami i bliznami na dzień dzisiejszy mnie powstrzymuje, jednak nie wykluczam takiego zabiegu w przyszłości w sytuacji nasilenia się bólu i zwiększenia się piersi (nam 26 lat a piersi nadal mi rosną).

Zdaję sobie sprawę, że zmiana wielkości piersi jest kwestią indywidualną, a każda ingerencja chirurgiczna rodzi ryzyko komplikacji i powikłań. Uważam jednak, że czasem warto jest ponieść ryzyko, zwłaszcza jeżeli brak ingerencji chirurga w konsekwencji pogarsza stan zdrowia, czy dyskomfort fizyczny lub psychiczny.

Czy też macie takie problemy? Jak wy podchodzicie do tematu operacji plastycznych?

niedziela, 22 lutego 2015

Lutowe nowości kosmetyczne :-)


Hej!
W lutym twardo się trzymam i staram się nie wydawać pieniędzy na kosmetyki, choć są pewne wyjątki:


W Rossmanie była promocja na wosk na gorąco Veet, a że wosk to u mnie chyba najskuteczniejsza metoda, więc się skusiłam. Do tego kupiłam opakowanie wazeliny Vaseline oraz pudełko Be Glossy - najlepsze kosmetyki 2014 r. za całe 10 zł z kuponem zniżkowym. Zawartością jestem zachwycona, są to bowiem perełki wyłonione ze wszystkich edycji w 2014 r.


Co prawda pojawiło się u mnie jeszcze kilka innych nowości, ale to temat na osobny post :-)

Skromnie w tym miesiącu, bo zapasy trzeba wykończyć, a jak wasze zapasy kosmetyczne i zakupy?
Co przeważa - rozsądek czy uzależnienie od zakupów?

środa, 18 lutego 2015

Szybki konkurs :-) Konkurs zamknięty/Wyniki

Hej!
Przepraszam, że was ostatni zaniedbuję i rzadko dodaję posty.
Za to w ramach rekompensaty mam mały konkurs.

Licznik odwiedzin zbliża się do okrągłej liczby, 
więc liczyć się będzie refleks. Kto pierwszy zrobi skreena całej strony wraz z okrągłą liczbę 40.000 
lub będzie jak najbliżej i prześle go na maila blackcherrylady@wp.pl otrzyma ode mnie niespodziankę.

W tytule proszę podać zdjęcie konkursowe :-)

Kto pierwszy ten lepszy.
Powodzenia!!!


Pierwsza była:

Kaja kaja350....

Była najbliżej i najszybciej wysłała maila :-)

Gratuluję!

Już do Ciebie piszę maila w tej sprawie :-)

poniedziałek, 16 lutego 2015

Kosmed - Nafta kosmetyczna z olejkiem arganowym

Witajcie!

Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam produkt, który do testów otrzymałam 2 miesiące temu.
Od razu zaznaczam, że nafta w mojej pielęgnacji pojawiała się po raz pierwszy.
Moja siostra kiedyś używała, ale mnie zapach na długi czas zniechęcił...


 Opis producenta:
Olej arganowy - "płynne złoto" jest wyjątkowo bogaty w substancje odżywcze. Dzięki zawartości witamin E i F dogłębnie wzmacnia i odżywia włosy.
Regularnie stosowany sprawia, że włosy stają się mocniejsze, grubsze i zyskują atrakcyjny połysk. Zapobiega rozdwajaniu końcówek.

Nafta kosmetyczna regularnie stosowana dodaje włosom elastyczności, zapobiega ich elektryzowaniu, ułatwia rozczesywanie i modelowanie.
Nafta z olejem arganowym polecana jest szczególnie osobom, które borykają się z problemem słabych, zniszczonych włosów z rozdwojonymi końcówkami.


Sposób użycia:
Niewielką ilość nafty wetrzeć we włosy. Pozostawić na 10 min. Umyć włosy szamponem.
Stosowanie w formie maseczki: 1-2 żółtka wymieszać z 1 łyżką stołową nafty. Dodać sok z 1/2 cytryny. Wmasować maseczkę we włosy. Pozostawić na 5-10 minut. Umyć włosy szamponem.



Dla mnie przyjemnym zaskoczeniem jest skład, w którym na drugim miejscu jest olej organowy. Chociaż przy tak krótkim składzie, to i tak nie wiadomo, ile oleju tak na prawdę tam jest :-)

 Kolejnym zaskoczeniem był zapach - piękny i delikatny. Niestety nafta przebija, ale nie jest już tak uciążliwy.


Nafta ma korek, który ma nam ułatwić aplikację, niestety ja miałam z nim problem. Nafta ma wodnistą konsystencję i pomimo korka-stopera lała mi się po opakowaniu. Może to tylko mój problem, ale lepiej by się wg mnie sprawdził aplikator ze sprayem.
Pomijając ten mały minusik, nafta jest całkiem przyjemna w użyciu. Ja jako etatowy leń nie stosowałam jej w maseczce, jedynie wcierałam w czystej postaci we włosy. Rzadka konsystencja sprawiła w tym przypadku, że nafta jest niesamowicie wydajna. Po użyciu raz w tygodniu przez 2 miesiące mam jeszcze pół opakowania. 


Nafta łatwo i równomiernie rozprowadza się na włosach, a jej nietypowy zapach umila aplikację.
Później już tylko wystarczy odczekać chwilę - ja nakładałam ją wieczorem, więc w międzyczasie zmywałam makijaż i przygotowywałam się do kąpieli. Później już tylko zmycie - w moim przypadku podwójne umycie szamponem. 

Nie zdecydowałam się na odstawienie odżywki, przy włosach do połowy pleców, nieco przesuszonych (na szczęście już podcięte) byłaby to katorga.


Włosy po użyciu nafty faktycznie pięknie błyszczą, nie puszą się i nie elektryzują. Są gładkie i miękkie, łatwo je ułożyć, a później już nie wymagają lakieru. Fryzura trzyma się cały dzień :-)
 Nie było mi dane sprawdzić jak wpływa na zapobieganie rozdwajaniu końcówek, bo gdy otrzymałam naftę do testów miałam już przesuszone i rozdwojone końcówki, a dopiero w ubiegłym tygodniu podcięłam włosy...

Nie zauważyłam żadnych skutków niepożądanych, ale też nie zauważyłam wzmocnienia włosów, ich pogrubienia.
Łatwiej się rozczesują i są elastyczne, ale jak pisałam wyżej - przed myciem nafta, a po myciu odżywka. Niestety z moimi włosami nie ma żartów :-P

Podsumowując. Jestem bardzo zadowolona z produktu, który jest na dokładkę tani - 150 ml kosztuje mniej niż 10 zł, do kupienia np tutaj.