niedziela, 17 listopada 2013

Baza pod cienie Avon - recenzja

Zacznę może od moich obserwacji...
Cieniu używałam sporadycznie od jakiegoś czasu (10 lat? :-D), ale jakoś nie specjalnie je lubiłam.
Dlaczego? Efekt był taki sobie :(
Cienie delikatne, kolory nijaki, więc z każdym kolejnym cieniem się zniechęcałam.

W wakacje na jakiejś wyprzedaży kupiłam cienie Astor. Śliczne, napigmentowane, ale wydawało mi się nietrwałe.
Nigdy wcześniej nie używałam bazy pod cienie, bo i po co.
I pewnie dalej bym tak myślała, gdyby nie blogi, do których zaglądam regularnie, zamiast robić coś pożytecznego... :-D

Czytałam o bazach, które w magiczny sposób przedłużają trwałość, podbijają i pogłębiają kolor...
Takie cuda? - nie wierzyłam!

Ale co mi tam - spróbuję. 
Szkoda mi było wydać większą kwotę na eksperymentowanie, z produktem, który dotychczas wydawał mi się zbędny i ostatecznie zdecydowałam się na Avon.



Nie żałuję.
O tym jak jest to produkt niezbędny przekonałam się w ubiegłym tygodniu, kiedy się spieszyłam i zapomniałam nałożyć bazę na powieki.

Cienie, które utrzymywały się z nią cały dzień, aż do wieczornego makijażu, tym razem w błyskawicznym tempie znikały z powiek. Już zaraz po przyjściu do pracy to zauważyłam. Resztki makijażu oczu natomiast zaczęły się zbierać w zagłębieniach. Wyglądało to bardzo nieestetycznie, ale co miałam zrobić?

Przemęczyłam się, ale będę pamiętać, żeby więcej tego błędu nie popełnić :)

Moja baza wygląda tak:


A z bliska tak:


Dzięki cielistemu kolorowi ładnie stapia się ze skórą, nie jest widoczna.
Nie zauważyłam jednak, żeby podbijała kolor cieni, pogłębiała itp.


Od kiedy używam bazy, polubiłam malowanie cieniami. Mają one lepsze krycie (może o to chodzi z tym podbiciem koloru), jednakże trwałość mnie bardzo mile zaskoczyła. Już nie muszę co chwilę biegać do łazienki i sprawdzać, jak wyglądają. Teraz mogę być pewna, że zostaną na swoim miejscu od nałożenia do wieczornego demakijażu :)
Nic nie znika, nie zbija, ani nie roluje się :-)

Pokochałam efekt jaki zapewnia, za niewielkie pieniądze.

Już ją pokazywałam w ulubieńcach, ale tak dobrze się spisała, że zasłużyła na swoją osobną notatkę :)

A wy używacie baz pod cienie, makijaż? Jakie są wasze doświadczenia?


43 komentarze:

  1. Słyszałam dużo dobrego o tej bazie, planuję ją kupić niedługo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wyobrażam sobie makijażu oczu bez bazy pod cienie, na moich powiekach to konieczność...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już teraz też, nie wiem jak mogłam się bez niej obyć :)

      Usuń
  3. Fajna ta baza, ale jej nie potrzebuję ;p
    palyna-paulina.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara, dla mnie to już konieczność :-)

      Usuń
  4. Great review! I'm following you back...

    http://sofija-photography.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja akurat rzadko używam bazy pod cienie, ale na jakieś większe wyjścia jak najbardziej się przydaje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już wspomniałam, u mnie cienie bardzo szybko znikają, z tą bazą nigdzie nie uciekają :-)

      Usuń
  6. Ja w ogóle cieni nie używam więc i takiej bazy też nie :) ale może być przydatna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się cieni nie używa to i baza zbędna. Kiedyś też nie potrzebowałam, ale zakochałam się w kolorach :)

      Usuń
  7. ah właśnie mi uświadomiłaś jak dawno nie zamawiałam nic z Avonu ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może już pora, chociaż rzadko się zdarza, że coś mi przypadnie u nich do gustu (perełki jak powyższa jednak się zdarzają)

      Usuń
  8. Tak jest, makijaz bez bazy dla mnie nie istnieje. Tyle dobrego o niej słyszałam, że chyba się skuszę... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej, że jest niedroga, a spełnia swoje zadanie (chociaż nie mam porównania z innymi, bo to pierwsza jaka do mnie trafiła)

      Usuń
  9. great post dear, we follow you now. kisses from KENYA

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa notka!
    Chyba warto nadrobić zaległości i udać się na zakupy :D
    Pozdrawiamy!
    Czy możemy liczyć na Twoją szczerą opinię?
    Będziemy bardzo wdzięczne ;)

    http://thehauntedway.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Z Avonu bazy nie miałam, używam czasem z Paese i ona faktycznie podbija kolor, jest dużo mocniejszy niż bez bazy. Minusem jest to, że nie wygładza skóry wokół oczu.

    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award, jeśli masz ochotę wziąć udział w zabawie, to będzie mi miło :). Pytania znajdują się na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  12. fajne :))

    zapraszam do mnie http://alex-faashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. uzywam pod cienie - glebsze, ladniejsze kolory :) a pod makijaz mam ale nie uzywam bo nie lubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie potrafię się przekonać do bazy pod makijaż...

      Usuń
  14. ta baza jest świetna, malując się na wesele ją nałożyłam cień utrzymał się ponad 12 h :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie robiłam jej tak ekstremalnych testów, wszystko przede mną :)

      Usuń
  15. Właśnie zamówiłam ową bazę hihi!
    Zapraszam Cię do mnie - u mnie na blogu nowy post :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Też używam tej bazy i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja cienie chciałbym używać ale nie używam :P nie wiem może mam takiego lenia ale fajnie wiedzieć że coś takiego jest :P Mam siostrę w Avonie także może się skuszę:P A co do mojego postu kochana jak tylko będe wiedziała jak taką pupcie zrobić to na pewno Wam powiem :P Mój mąż podpowiedział mi jedno ćwiczenie ale dopóki czegoś nie spróbuje to nie napisze :P:P a nie miałam pomysły jak to zrobić :P:P Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na inspirujący post :)

      Usuń
  18. fajna baza:))

    Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę mnóstwo uśmiechu na codzień :)
    + obserwujemy?:)

    http://cocomaid.blogspot.com

    https://www.facebook.com/CocoMaid.blog?ref=hl

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie używam bazy, ale recenzja świetna :)
    Za każdą obserwację postaram się odwdzięczyć :)
    http://minnianddaisy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. bazę stosuję ale nie zawsze, niekóre cienie są tak dobrze napigmentowane,że jej po prostu nie potrzebują:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi specyfika powieki zawsze przeszkadzała, ale z bazą nie ma problemu :)

      Usuń
  21. Nie używam produktów Avon zbyt często, ale dzięki Tobie będę na przyszłość wiedziała jak spisuje się ta baza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie przepadam za avon, ale czasami perełka się trafi...

      Usuń
  22. ja bazę używam od nie dawna i nie wiem jak mogłam się wcześniej bez niej obyć , różnica po nałożeniu cieni potem jest mega:) ja mam teraz z artdeco . Co do korektora to w poniedziałek zamierzam dokupić kolejny , jak dotąd dla mnie też najlepszy jaki miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też z korektora jestem zadowolona, kto wie może następnym razem skuszę się na bazę Artdeco

      Usuń
  23. Hej :)

    Nominowałam Cię do Liebster Award :) Szczegóły u mnie ;)

    http://cocomaid.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Nominowałam Cie do Liebster Blog Awards :)

    www.kruchaszarlotka.blospot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Bazy pod cienie lubię, ale mam swoją ulubioną Art Deco. Na Avon jestem uczulona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście nie mam na nią uczulenia, a jak na pierwsze podejście do tego typu kosmetyku jestem zadowolona :)

      Usuń