piątek, 1 listopada 2013

Denko w październiku

Witajcie.
Bez zbędnych wstępów zapraszam.
Dzisiaj post o produktach zdenkowanych w październiku :)


Znalazło się w tym miesiącu kilka kosmetyków, w których denko się nie pokazało,
jednak po napisaniu tego posta wylądują w koszu.
Dlaczego?
O tym za chwilę.
Zapraszam do lektury ;-)

1. Maybelline Affinitone Blush 77 Rose


Pisałam już recenzję tego czegoś. Na pewno nie jest to róż, ale czym jest ciężko powiedzieć. Kolorek niby ładny, na testerze wszystko w porządku, a po powrocie do domu okazało się, że jest to największy bubel kosmetyczny jaki mi się ostatnio trafił. Ląduje w koszu i nie chcę mieć z nim więcej nic wspólnego

Recenzja - TAK klik

Czy kupię ponownie - NIE, NIE, NIE!

2. Figs & Rouge - Organiczny balsam do ust


Balsam trafił do mnie wiosną w wyprzedażowym Glossybox. Na początku byłam z niego bardzo zadowolona. Delikatnie nawilżał usta i obtarty przy katarze nos. z tego co wyczytałam jest ważny do 12 miesięcy od otwarcia. Jakież było moje zaskoczenie, gdy w zeszłym tygodniu otwieram po dłuższej przerwie, a tam zaschnięta, żelowa masa (jak guma) i do tego niemiłosiernie śmierdząca. Nie wiem dlaczego i co się z nim stało, ale ląduje w koszu :(

Recenzja - NIE

Czy kupię ponownie - RACZEJ NIE

3. Oriflame Gloss Booster Watermelon



Kupiłam jakiś rok temu dwie wersję tą i wiśniową. Wiśniowy błyszczyk już dawno powędrował w świat, tego jednak nikt nie chciał. Na plus muszę mu zaliczyć, że cudownie pachnie arbuzem i ma delikatny kolor. I to tyle. Może jeszcze trwałość, ale w tym przypadku nie jest to raczej plus. Potwornie skleja usta, więc jeśli uważasz, że za dużo mówisz, możesz go sobie śmiało sprawić. Klei się do niego dosłownie wszystko: usta, włosy, paprochy, okruszki z jedzenia. Ma tendencję do rozmazywania się, a poprawki to istny horror. Ląduje w koszu.

Recenzja - NIE

Czy kupię ponownie - NIE

4. Organique Savoin Noir



Skuteczny i delikatny dla twarzy oczyszczacz skóry. Dokładnie zmywa pozostałości makijażu, dogłębnie oczyszcza skórę, łagodnie się pieni. Skóra po użyciu jest miękka, skrzypi od czystości i świetnie przyjmuję kremy. Wspomaga gojenie wszelkich niespodzianek (czyt. wyprysków) i nie podrażnia mojej wrażliwej skóry. Okropnie śmierdzi, ale przy tylu plusach można mu to wybaczyć. Po dłuższym stosowaniu przyzwyczaiłam się i zapach już mi tak nie przeszkadzał :) Uwaga - szczypie w oczy, jak się do nich dostanie! Trzeba z tym uważać :)

Recenzja - TAK klik

Czy kupię ponownie - TAK

5. Bath & Body Works Pink Chiffon - mleczko do ciała


Pisałam już o nim i w ulubieńcach sierpnia klik i osobną recenzję klik więc nie będę się o nim zbytnio rozpisywać. Bardzo polubiłam, żałuję, że się skończył i ubolewam nad faktem, iż w Polsce jest tak trudno dostępny, a na allegro ta wersja zapachowa w porównaniu z innymi osiąga zbyt duże kwoty, by zdecydowała się na tą chwilę go kupić, może kiedyś...

Recenzja - TAK

Czy kupię ponownie - NIE WIEM

6. Balance Me - organiczny żel tonizujący pod prysznic.


Żel, jak żel. Gęsty. Ciekawy zapach - ziołowy, na bazie olejków eterycznych. Miałam miniaturkę  ml. Raczej nie kupię, bo cena przeraża.

Recenzja - NIE

Czy kupię ponownie - NIE

7. John Masters Organics - Żel pod prysznic czerwona pomarańcza & wanilia


Żel jest wydajny, do umycia wystarczy niewielka ilość. Jest bardzo gęsty, trudno go wydobyć z opakowania. Zapach jest okropny, ale nawet przy najcudowniejszym zapachu ma zbyt zaporową cenę, by go kupić. Używałam miniaturki 30 ml, która starczyła mi na ponad tydzień!

Recenzja NIE

Czy kupię ponownie - NIE

8. Rexona Shower Clean


Uważam, że dezodoranty Rexona są jednymi z najskuteczniejszych na rynku i głównie ich używam. Kolejny sztyft, który wykończyłam.

Recenzja - NIE

Czy kupię ponownie - TAK

9. Zmywacz do paznokci Sensique



Już pisałam, że to mój ulubiony zmywacz do paznokci. Obecnie używam Biedronkowego, bo nie po drodze było mi do Natury, ale na pewno do niego wrócę :)

Recenzja - NIE

Czy kupię ponownie - TAK

10. Organique Maska do włosów Anti-Age


Hit i mój absolutny nr 1 wśród pielęgnacji włosów. Obecnie używam innej wersji też Organique, ale już się zaopatrzyłam w Anti-Age (akurat była promocja w moim ulubionym Sklepiku z Marzeniami). Wydajna - używałam od marca raz w tygodniu i w zeszłym tygodniu udało mi się wykończyć. Fantastycznie nawilża i wygładza włosy, które po wysuszeniu są miękkie, ładnie się układają i lśnią jak lustro!

Recenzja TAK klik

Czy kupię ponownie - TAK!

11. Yves Rocher Tradition de Hammam - Eliksir do masażu


Uwielbiam go za cudowne nawilżenie ciała i fantastyczny zapach. Używałam razem z peelingiem, o którym już kiedyś wspomniałam, o tym samym zapachu. linie posiada jeszcze olejek pod prysznic, balsam z kwiatem pomarańczy (okropny zapach), mydło w kostce i maskę do twarzy i włosów z glinką marokańską. Mam nadzieję, że wszystko wymieniłam :) Używałam jeszcze balsamu - nie mogłam wytrzymać z tym zapachem i powędrował w świat (dla mnie wszystko, co ma coś wspólnego z kwiatem pomarańczy, okropnie śmierdzi) i olejek pod prysznic który uwielbiam i dostałam ostatnio kolejną buteleczkę w prezencie do zakupów :) Zabieram się do jego recenzji, ale mi coś nie idzie :(

Recenzja NIE

Czy kupię ponownie - TAK

12. Organique Olej arganowy


Bardzo lubię ten olej. Jest treściwy, ale nie ciężki. Pomógł mi w walce z trądzikiem, nadaje się do zabezpieczenia końcówek włosów, wzbogaca balsam do ciała. Ponadto w przeciwieństwie do innych olejów arganowych nie posiada zapachu, co bardzo mnie cieszy. Używałam od marca. Jest fantastyczny polecam każdemu i do każdego rodzaju skóry.

Recenzja - TAK klik

Czy kupię ponownie - TAK

13. Yves Rocher Hydra Vegetal płyn micelarny



Niech was nie zmyli biały płyn w opakowaniu, to jest już nowy kosmetyk, do którego przechowywania użyłam pustej buteleczki. O tym moim tworze pisałam tu. Płynu używałam jako toniku i się sprawdził w tej roli. Przyjemnie pachnie i odświeża skórę.

Recenzja - TAK klik

Czy kupię ponownie - NIE


14. Hipp Żel do mycia ciała i włosów


W moim przypadku bardziej się sprawdziła wersja szamponu tylko do włosów, o którym pisałam w denku w poprzednim miesiącu. Minimalnie odmienny skład, a jednak swoje robi. Moje włosy wolą tamten. Koniec. Kropka. ;-)

Recenzja - NIE

Czy kupię ponownie - NIE

15. Batiste - suchy szampon



Kocham, uwielbiam od pierwszego psiknięcia. Fantastyczne rozwiązanie, gdy rano fryzurka zrobi nam psikusa, a nie mamy akurat czasu na mycie i suszenie, co przy moich włosach trwa dobrą chwilę. Batiste jest wtedy idealny. Moment i włosy jak nowe :-P Bardzo polubiłam. W tym denku pokazuję dwa, ale Blush'a używałam już we wrześniu i mi się skumulowały :)

Recenzja - NIE

Czy kupię ponownie - TAK i to hurtowo

I to by było na tyle.
Miałyście kiedyś? Jak się u Was sprawowały?

52 komentarze:

  1. Batiste najlepszy! Zmywacz faktycznie dobry, co do rexony w sztyfcie nie mogę się przekonać wole jednak klasyczne w psikaczu:) Pięka dynia!! Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dezodorant w psikaczu na mnie nie działa :( Więc zostaje kulka która długo schnie lub sztyft :)

      Usuń
  2. Jasne, że obserwujemy :)
    Ty Zacznij i napisz mi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Wykończyłaś" je! :D Ach te organiczne kosmetyki mnie wołają :P Genialny blog kochana <3 Obserwujemy? Ja już :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja skóra kocha organiczne kosmetyki :)

      Usuń
  4. świetny post :)
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  5. Sporo tego wykończyłaś :) kuszą mnie kosmetyki Organique.. muszę wskoczyć kiedyś do sklepu. A szampon Batiste faktycznie świetny na kryzysowe sytuacje włosowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki Organique są fantastyczne, a w przypadku Batiste koniecznie muszę uzupełnić moje zapasy :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Sama dopiero widzę ile tego zużywam, dopiero od kiedy zaczęłam pisać bloga i zbierać opakowania do denka. Jestem zaskoczona ilością :)

      Usuń
  7. nie uzywalam jeszcze suchego szamponu. musze wyprobowac :)
    obserwujemy? klaudmen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam suchych szamponów różnych firm, nie dorastają Batiste do pięt :)

      Usuń
  8. Ooo... a myślałam, ze ten róź będzie fajny, no cóż... Obserwujemy? Odwdzieczam sie za każdą obserwację, mozna mi wierzyc, pozdrawiam i czekam na Cb!
    Styl Bycia

    OdpowiedzUsuń
  9. rowniez obserwuje :*
    klaudmen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. chciałabym wypróbować to różowe mleczko do ciała, wygląda obiecująco :)
    supcarolyn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chętnie zaopatrzyła się w mleczko z tej linii, anie nie po drodze mi do Warszawy :(

      Usuń
  11. Zastanawiałam się nad tym różem z Maybelline ale widzę, że dobrze zrobiłam nie kupując go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze. Ja omijam łukiem i innym radzę to samo :)

      Usuń
  12. Nie wiem ile prawdy jest w napisie na opakowaniu balsamu Figs&Rouge, że jest w 100% organiczny ale jeśli faktycznie ma tak naturalny skład, to producenci zrobili straszną głupotę pakując go do słoiczka, gdzie przy aplikacji musimy włożyć do niego palec. Nic dziwnego, że się zepsuł. Zawsze mnie ciekawiła cała seria tradition de hamman z YR, jednak ceny jak dla mnie trochę za wysokie jak na produkty które raczej szału nie zrobią, a mogą być najwyżej gadżetami. Może w jakiejść super-promocji bym spróbowała, ale i tak nie wiem czy nie lepiej by było zainwestować w coś co nie opiera się tylko na marce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat to, że naturalne produkty się szybko psują to fakt powszechnie znany, ale dlaczego producent podaje na opakowaniu datę 12 miesięcy od otwarcia? Tego nie wiem. Co do YR tradition de hammam, akurat tak się złożyło, że zwykle do zakupów go dostaję, albo kupuję w mega promocji. W normalnej cenie też bym pewnie nie kupiła, ale nie są to kosmetyki, które nic nie robią. Ja jestem z nich zadowolona, ale to już rzecz gustu, a o nim się nie dyskutuje :)

      Usuń
  13. Bardzo lubię serię Yves Rocher Tradition de hammam. Sama mam oliwkę pod prysznic z olejkiem arganowym i jestem z niej na prawdę zadowolona.

    Obserwuję i zapraszam do mnie:
    kosmetyczneszalenstwa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe produkty ;) Róż Maybelline chciałam kupić na dużej promocji, ale jakoś nie przekonało mnie tandetne opakowanie i widzę, że zawartość również nie jest lepsza :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawartość niewiele lepsza od opakowania, jak nie gorsza :(

      Usuń
  15. Jak ja nienawidzę tych klejących błyszczyków! Wystarczy lekki wiatr, a wszystkie włosy mam na ustach! Nie dziwię się, że ląduje w koszu :P
    obserwuję ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej przy długich włosach, fuj :)

      Usuń
  16. Piękna dynia. Genialny blog kochana. Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zainteresowała mnie ta maska do włosów i chyba się w nią zaopatrzę! :)

    Obserwuję! :)
    lifewithsatisfaction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Rewelacyjny post, kilka z tych produktów stosowałam :) Miło, że do mnie wpadłaś :)))

    Obserwujemy się wzajemnie?

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ubolewam, że niektóre już się pokończyły :)

      Usuń
  20. dziękuję również obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że ten organiczny balsam do ust zawiódł, ma bardzo oryginalne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety opakowanie to nie wszystko...

      Usuń
  22. super recenzja:D
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/11/burgundy-is-great.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Odpowiedzi
    1. Sama jestem zaskoczona ile się tego u mnie zużywa :)

      Usuń
  24. większości z tych kosmetyków nie miałam możliwości niestety używać :) próbowałam tylko kiedyś batiste, i rexonki też się u mnie przewijały :) na zakupy w yves mam chrapkę od dawna.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio nie miałam szczęścia do Yves Rocher, ale ten olejek bardzo lubię :)

      Usuń
  25. Sporo tego, a ja nic z tych rzeczy nie miałam u siebie! Chociaż zachęciła mnie rexona, bo mimo, że uwielbiam LSS to wciąż szukam czegoś nowego, bardzo dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rexona jest dobra, a ta wersja ma dodatkowo fantastyczny zapach :)

      Usuń
  26. Cały czas kuszą mnie szampony Batiste, ale zawsze w koszyku ląduje coś innego, a im mówię 'kupię cię następnym razem'. Szkoda, że trafiłaś na kilka bubli, błyszczyk z Oriflame sprawiał lepsze wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze się coś niefajnego trafi :(, ale już wiem żeby go unikać w przyszłości. Od kiedy wypróbowałam Batiste, nie wyobrażam sobie bez niego życia :) Już się szykuję do kolejnego zamówienia...

      Usuń
  27. Batiste poprostu uwielbiam zwłaszcza wiśniowy. Świetny produkt polecam http://monikaduch.blogspot.com/. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń