niedziela, 27 lipca 2014

Jak zdobyć chłopaka - stłuczka i masło The Body Shop Wild Argan Oil :-) - recenzja na wesoło

Witajcie!
Zapraszam na recenzję masełka The Body Shop Wild Argan Oil :-)
Masła The Body Shop są świetnie i powszechnie znane.
Co zatem jest takiego w nowym masełku Wild Argan Oil?
Cóż sama nie wiem...
Pierwsze co odkryłam po otrzymaniu masełka to niesamowity zapach przywodzący na myśl ekskluzywne perfumy.
Poza tym nie zauważyłam niczego specjalnego, co odróżniałby je od innych wersji...



W jakim ja byłam błędzie. Masełko działa subtelnie, ale skutecznie. 
Co mi zaoferowało oprócz idealnego nawilżenia, gładkiej i miękkiej skóry i niezapomnianego zapachu?

 Posłuchajcie mojej historii - uprzedzam jest niezwykła :-) 

W piątek, jak co rano, od kiedy otrzymałam masełko, posmarowałam całe ciało i od razu mogłam wskoczyć w ubranie. Zjadłam i pojechałam do pracy. Niespodziewanie musiałam, pojechać do urzędu, załatwić służbową sprawę. Pomyślałam, super, pół dnia zmarnowane w kolejce. Ale cóż to okazało się, że w kolejce kilku Panów, którzy się akurat nie śpieszyli, więc ustąpili mi miejsca :-) Nie od razu skojarzyłam, co może być powodem mojego szczęścia, ale o tym dalej.

Wracając do pracy utknęłam w korku. Jak ja tego nienawidzę, gorąco, a ja nie mam w aucie klimatyzacji. Gdzieś przy okazji się wyłączyłam i nawet nie zauważyłam, jak wjechałam w samochód przede mną. Byłam przerażona. Już po mnie, już po moich wakacjach pomyślałam :-(

Z samochodu przede mną wysiadł chłopak w moim wieku (mniej więcej) i zamiast krzyczeć, zapytał się, czy wszystko w porządku. Odpowiedziałam, że tak. Nieśmiało się uśmiechnęłam, przeprosiłam. Całe szczęście nikomu nic się nie stało :-) W ramach przeprosin, zaprosiłam pechowego kierowcę na kawę...

Kawa, oczywiście po pracy, przerodziła się w kino. Świetnie nam się z Mateuszem gadało, bo tak ma na imię chłopak, w którego przez przypadek wjechałam. Od tamtej pory spotkaliśmy się w sobotę i w niedzielę. Dzisiaj mi wyznał, że przyciągnął go do mnie mój zapach. Jaki zapach?! Przy tym upale nie używałam perfum! Cały piątkowy wieczór i następne też, zbierałam komplementy dotyczące miękkiej i jedwabistej skóry :-) Później skojarzyłam, że to masło The Body Shop Wild Argan Oil :-)

Nawet nie sądziłam, że niewinne testowanie nowego produktu może mieć tak przyjemne konsekwencje. 

Bardzo dziękuję za możliwość przetestowania tego magicznego masełka :-)

 Proszę trzymajcie kciuki za mnie i Mateusza, a ja już nie mogę się doczekać, kiedy cała linia trafi do sprzedaży. Od razu biegnę po zakupy, bo w tej linii jest jakaś magia ;-)

Podoba Wam się recenzja? Pomożecie mi się zakwalifikować do finału?
Proszę o głosy na moją recenzję konkursową :-)
Znajdziecie ją tutaj:

Moja recenzja została opublikowana pod nazwiskiem Beata Rodak, znajduje się na 6. stronie :-)

Bardzo Wam dziękuję za głosy :-)

PS. W związku z doczytaniem regulaminu post został edytowany, po przetestowaniu masełka :-)

Jutro postaram się o zdjęcia :-)

35 komentarzy:

  1. Oczywiście zagłosowałam, powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  2. zaglosowane :)

    Zapraszam do mnie! Za każdą obserwacje odwdzięczam się obserwacją! Za każdy komentarz-komentarzem :) http://gabrielakugla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaglosowalam ;) zapraszam do siebie.
    patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  4. Zagłosowałam ;3 Powodzenia !:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia Kochana :) a co można zgarnąć w finale/?:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja opublikuję swoją recenzję jak trochę lepiej poznam masełko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy tej pojemności możemy się z nim zapoznać dość powierzchownie :-(

      Usuń
  7. Na taką recenzję z przyjemnością zagłosowałam. I też chcę to masełko skoro tak działa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. głos oddany:*
    http://czerwonyobcas.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Serio prawdziwa historia? No padłam!

    OdpowiedzUsuń