czwartek, 17 lipca 2014

Lip Smacker po królewsku :-)

Witajcie!
Widziałyście jakie cuda można dostać w Biedronce?!
Lip Smaker zaangażował Disnejowskie księżniczki i tak powstała cała seria :-)
Widziałam jeszcze jagodowe, waniliowe, malinowe, ciasteczkowe...

Ja zdecydowałam się na wiśniową Śnieżkę :-)



Pomadka już tradycyjnie w Biedronce jest zapakowana w kartonik. Uwielbiam to! Mam 100% pewności, że nikt przy niej nie grzebał, a ja kupuję nowy, nie macany produkt :-)

Opakowanie ma fabrycznie opis w kilku językach, a na wierzchu naklejkę z opisem po polsku:


Dla zainteresowanych wrzucam skład:


Pomadka ma niewielki rozmiar charakterystyczny dla Lip Smackerów.


Pomadkę wykręca się bez problemu, nie urwała mi się jeszcze i przesuwa w obie strony.
Zapach przypomina mi wiśniowe balsamy Avon, które zamawiałam sobie w gimnazjum, wróciły wspomnienia dawnych lat.


Pomadka została zamknięta w uroczym, księżniczkowym opakowaniu, które przykuło mój wzrok w Biedronie. Od razu się w nim zakochałam, zanim jeszcze otworzyłam.


Teraz każda dziewczyna i kobieta może się poczuć jak księżniczka z Disneya ;-)


Pomadka ma intensywny, wiśniowy smak i delikatny połysk, dzięki drobinkom odbijającym światło.
Na ustach utrzymuje się średnio, nie przesusza, ust, nawet delikatnie nawilża. Podkreśla naturalny kolor.

Moim zdaniem jet to idealny gadżet zarówno dla małych księżniczek, jak i tych większych, które tęsknią za dzieciństwem i marzeniem o byciu księżniczką ;-)



61 komentarzy:

  1. oj tak, ostatnio w Biedrze można różne cuda dostać, co działa zdecydowanie na plus;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż jestem w szoku ile cudowności można tam dostać :-)

      Usuń
  2. Miałam kiedyś Lip Smackersa (waniliowa cola *-*) jednak działanie miał bardzo przeciętne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam coca-colę i zgubiłam :-) Z tego jestem zadowolona, ale latem nie mam problemu. Zimą pewnie się u mnie nie sprawdzi, ale teraz daje radę :-)

      Usuń
  3. What do you think about follow each other via bloglovin? If you want, just follow me there and I'll follow you back! http://www.bloglovin.com/blog/3947784

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie wygląda, ale chyba się nie zdecyduje na to :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ładnie się prezentuje - lubię takie słodkie produkty :]

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny pomysl z tymi ksiezniczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kartonik to duży plus zwłaszcza w Biedronce ;) ale to i tak nie wszystkich odstrasza i widziałam parę sztuk odpakowanych :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buraki się wszędzie znajdą, ale są i kartoniki nienaruszone, którym można zaufać :-)

      Usuń
  8. Prezentuje się i wygląda ciekawie, a opakowanie kusi ;D natomiast ja nie cierpię smakowych pomadek :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie się iskrzy :) Lubię lip smackery, ale królewskiego nie miałam jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiśniowa śnieżka <3 :) Ale musi cudownie pachnieć:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już sobie wyobrażam ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Nie mogłam przejść obojętnie obok tego słodziaka :-)

      Usuń
  13. Ja ogólnie nie lubię pomadek, ale fajne, wesołe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Urocza :D Kiedyś bym oszalała na jej punkcie, ale nie teraz. No chyba, że byłaby Pocahontas, która nie jest waniliowa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam Arielkę, ale była jagodowa :-/

      Usuń
  15. tej jeszcze nie miałam:)

    ps. a u mnie ? Plażowo na Śląsku:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie widziałam ostatnio smackery w Biedronce i byłam nawet bardzo zaskoczona tym faktem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jakiś czas się pokazują, a teraz są w obniżonej cenie na wyprzedaży :-)

      Usuń
  17. A ja u siebie nie widziałam takiego cudeńka.... :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się już wyprzedał, ale nie widziałam go w gazetkach...

      Usuń
  18. ja jakoś ie lubię tych lip smackerów, bo jak przez przypadek dostaną się do ust, to od razu muszę przepłukać wodą buzię. Może to wina mojego egzemplarza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie przeszkadza jak się po posmarowaniu do ust dostaje :-)

      Usuń
  19. Biedronka jest świetna! :3

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja dla samego opakowania brałabym, trochę jestem jak takie małe dziecko :P:P

    OdpowiedzUsuń
  21. pierwszy raz się z nim spotykam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersje klasyczne już spotkałam wcześniej, ale księżniczki po raz pierwszy :-)

      Usuń
  22. Świetna pomadka ("szminka") dla małych księżniczek, ja osobiście głównie skupiam się na działaniu produktu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta pomadka wygląda i działa. Przynajmniej przy obecnych warunkach daje u mnie radę :-)

      Usuń
  23. Byłam i chyba nie widziałam, ślepa jestem:D raz miałam colowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w Biedronie jeszcze dzisiaj rano widziałam :-)

      Usuń
  24. widziałam je, ale nie kupiłam bo mam inne pomadki, które obecnie zużywam :) postanowiłam nie robić zapasów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też staram się ostatnio nie powiększać zapasów, ale księżniczkę musiałam mieć :-)

      Usuń
  25. Księżniczek w Biedronce jeszcze nie widziałam ale to chyba dobrze bo nie powinnam już kupować smarowideł do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przesłodkie jest to opakowanie. W sam raz dla małych dziewczynek, które bardzo chcą poczuć się dorośle (już wyobrażam sobie, jak moja mała kuzynka by się tym cieszyła! ;)).

    OdpowiedzUsuń
  27. Albo dla dorosłych pań, w których drzemie mała dziewczynka :-)

    OdpowiedzUsuń