czwartek, 8 sierpnia 2013

Powiew lata zamknięty w słoiku - Yankee Candle Perfect Pillar Black Cherry

Wszyscy zachwycają się świecami od Yankee Candle. Ja po ostatniej wygranej też zrozumiałam ich fenomen. Ale w dzisiejszej recenzji chciałabym zaprezentować nową formę świec od YC.

Yankee Candle postanowiło wycofać z rynku europejskiego tumblery, na ich miejsce mają zostać wprowadzone perfect pillar. Dla niewtajemniczonych tumblery to świece z dwoma knotami w szkle. Mają kształt walca. Perfekt pillar także posiadają kształt walca, ale o mniejszej średnicy. Mają też tylko jeden knot.
Ich dodatkowym atutem jest możliwość łatwego odklejenia nalepki i stworzenia swojej własnej dekoracji.


Ja posiadam Perfect Pillar o zapachu Black Cherry. Skorzystałam z okazyjnej ceny po rabacie w sklepie zapachdomu.pl

Opis na stronie prezentuje się następująco:
Słodkie czereśnie, dojrzałe w promieniach słońca. Niepowtarzalny smak i zapach, który nieodłącznie kojarzy się z latem i beztroskimi wakacjami. Wolisz te zbierane prosto z drzewa, czy kupione na targu? Absolutnie urzekający aromat ciemnej czereśni możesz mieć już teraz w swoim domu o każdej porze roku i dzięki niemu przenosić się myślami do najpiękniejszych chwil lata.


Zapach przywodzi na myśl środek lata. Zapach jest niesamowicie realistyczny i intensywny.
Świecę palę do momentu rozpuszczenia wosku do szkła, a następnie gaszę. Zapach unosi się jeszcze przez dłuższy czas po całym domu.

Należy pamiętać żeby dać świecy czas na rozpuszczenie się wosku do szkła. Wtedy nie będzie nam tunelować i wypali się do końca, a wosk nie będzie się marnował. Knot powinien być przycinany na długość ok 3-5 mm. Jest to najbardziej optymalna długość, pozwalająca na efektywne i równomierne spalanie wosku.


Zapach tak mi przypadł do gustu, że już się czaję na jesienną promocję (bodajże w październiku) - black cherry ma być zapachem miesiąca, ze zniżką 25%. Będzie trzeba zrobić zapas :) Tym bardziej, że ten zapach mi się nie nudzi i chyba nigdy nie znudzi. Mam już swojego faworyta YC.

A wy, obok którego zapachu nie potraficie przejść obojętnie?


6 komentarzy:

  1. Soft blanket jest moim faworytem, ale ostanio wolę owocowe zapachy moim ulubieńcem jest pink dragon fruit:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię Pink Dragon Fruit ;)

      Usuń
  2. Obok lemon lavender,camomile tea i mango peach salsa chyba najbardziej :) a oprócz tego beach flowers sparkling lemon i pink sands :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie ciężko się zdecydować. Ja lubię ich tyle, że ciężko mi nazwy spamiętać ;-)

      Usuń
  3. Świece są na razie moim marzeniem, chciałabym kiedyś jakąś i właśnie z dwoma kontami mi się podobają :) Ten zapach kupiłam wosk jako zapach miesiąca :) jeszcze nie paliłam ale czuję, że przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest fantastyczny. Niestety świece z dwoma knotami są wycofywane obecnie z rynku europejskiego, nad czym ubolewam :(

      Usuń